10 rozdzierających serce faktów na temat kostnicy

Ze wszystkich miejsc na świecie, w których można spędzać czas, kostnica powinna znajdować się na końcu listy większości ludzi. Może jako gość chciałbyś wybrać się na spacer, ale jako mieszkaniec, cóż, nie jest to zabawne.

Ogólnie rzecz biorąc, kostnica to ponure miejsce, ale okazuje się, że jeśli kopniesz głębiej, czasami może być jeszcze gorzej.

10. Przyjaciele ukradli z kostnicy zwłoki Johna Barrymore'a.

Nigdy nie jest łatwo pożegnać się z kimś, kogo kochasz, czy to przyjacielem, czy rodziną. Utrata osoby często wiąże się z utratą części siebie, a bezpośrednio po niej możesz odczuwać żal, jakbyś nawet tracił samego siebie. Sposób, w jaki radzimy sobie ze smutkiem, różni się w zależności od osoby i być może słyszałeś, że nie ma złego sposobu na wyrażenie tych emocji. Jednak prawdopodobnie wszyscy zgodzimy się, że niektóre sposoby wyrażania żalu są bardziej powszechne niż inne. A niektórzy, delikatnie mówiąc, mogą się z tym nie zgodzić.

Wiadomo, że aktorzy Errol Flynn i W. S. Fields przyjaźnili się z Johnem Barrymore'em. Słynny aktor i dziadek Drew Barrymore był jednym z głównych bohaterów złotej ery Hollywood. Zmarł na marskość wątroby i zapalenie płuc w 1942 roku. Jego przyjaciele nie przyjęli tego dobrze.

Po jego śmierci W. S. Fields i Sadakichi Hartmann udali się do miejskiej kostnicy i Ciało Barrymore'a zostało skradzione . Według wspomnień Flynna, niektórzy przyjaciele opowiedzieli historię, że ciotka Barrymore'a była tak zrozpaczona, że chciała go zobaczyć po raz ostatni, więc przekonali przedsiębiorcę pogrzebowego, aby pożyczył im jego zwłoki na godzinę. To i łapówkę w wysokości 200 dolarów przypieczętował transakcję.

Ciało przywieziono do domu Flynna i dla żartu położono na kanapie, a następnie czekano, aż Flynn wróci do domu. Flynn rzekomo wpadł w panikę na werandzie swojego domu, a pozostali odzyskali ciało, co wywołało u Flynna traumę.

9. Na statkach wycieczkowych kostnice są wystarczająco duże, aby pomieścić wiele ciał.

Dla pewnej grupy osób rejs jest absolutnym uosobieniem luksusowych wakacji. Piękny nadmorski kurort ze wszystkimi udogodnieniami, czego chcieć więcej? Jasne, wiadomo, że rejsy od czasu do czasu sprawiają problemy, ale większość z nich kończy się dobrze, prawda?

Jednak nic nie zawsze jest dobre i statki wycieczkowe muszą być na to przygotowane. Ludzie żyją na pokładach tych statków tygodniami lub dłużej Pasażerowie 30% powyżej 60 lat. Około 14% z nich ma ponad 70 lat. Nie można zatem wyobrazić sobie scenariusza, w którym pasażer może umrzeć dość niespodziewanie, gdy statek jest na morzu.

Z tego powodu, chociaż zwykle nigdy tego nie reklamują, na każdym statku wycieczkowym znajduje się kostnica. Morgi tak mają małe lodówki , zdolny pomieścić kilka ciał. W skrajnych przypadkach można skorzystać z zamrażarki. Najwyraźniej, jeśli coś niezwykle nieoczekiwanego zabierze wystarczającą liczbę pasażerów, statek wezwie wsparcie powietrzne, a helikopter będzie mógł przewieźć ciała z powrotem na ląd.

Ludzie umierają na statkach wycieczkowych zanim 200 osób rocznie , więc jest to tylko część standardowej procedury. Każdy statek powinien być w stanie obsłużyć od 6 do 10 ciał.

8. Około 40 000 nieodebranych ciał znajduje się w amerykańskich kostnicach.

Czy widziałeś kiedyś program telewizyjny lub film, w którym ktoś musi udać się do kostnicy, aby zidentyfikować ciało? Często jest to wielkie emocjonalne odkrycie, a czasem nieoczekiwany zwrot akcji, gdy odkrywamy, że zmarły nie jest tym, kim myśleliśmy, że był. Ale co stanie się dalej? Co stanie się w prawdziwym życiu, jeśli nikt nie przyjdzie, aby zidentyfikować to ciało?

Okazuje się, że zdarza się to częściej niż myślisz. Znacznie częściej. Rzeczywiste liczby są otrzeźwiające i dość smutne. W kostnicach w USA może być do 40 000 nieodebranych ciał . W 2021 r. miał to tylko stan Maryland 2510 nieodebranych ciał , co stanowi około 4% całości w stanie.

Niektóre z tych nieodebranych ciał należą do bezdomnych, którzy nie mieli przyjaciół ani rodziny, którzy mogliby je zabrać, ale nie wszystkie. Jest wiele nieodebranych ciał, które mają rodziny i bliskich, którzy nie chcą przyjechać i odebrać ich. Czasami jest to tak proste, że nie jest w stanie uiścić ciężaru finansowego związanego z pochówkiem, więc po prostu zostawiają ciało na miejscu i pozwalają rządowi się nim zająć.

Różne miejsca radzą sobie z tym różnie. Los Angeles co trzy lata zakopuje nieodebrane ciała w masowym grobie. W 2016 roku powiat pochował w masowych grobach szczątki 1400 osób.

7. Możesz kupić zwłoki z filipińskiej kostnicy, aby sfingować własną śmierć.

Co jakiś czas pojawiają się filmy, w których postać udająca własną śmierć jest punktem fabularnym. Zdarza się to również w prawdziwym życiu, ale niezwykle rzadko. Trudno jednak powiedzieć, jak często, bo czy to zadziała, nigdy się nie dowiemy.

Jeśli kiedykolwiek chciałeś zrobić to sam lub podejrzewasz, że zrobił to ktoś inny, warto rzucić okiem na Filipiny. Okazuje się, że dla Zestawy Śmierci istnieje dochodowy przemysł . Tutaj płaci się około 350 funtów za fałszywe dokumenty stwierdzające śmierć, ale co ważniejsze, za prawdziwe zwłoki. Wspomnieliśmy właśnie, że w USA, ale także na Filipinach jest wiele nieodebranych ciał, a ludzie zaczęli je sprzedawać w celu sfingowania śmierci.

Istnieje kilka udokumentowanych przypadków przyłapania podróżnych na takim działaniu. Warto również zauważyć, jak zauważył jeden z PI, że jeśli jesteś w tej branży, to tak do czynienia z przestępcami , którzy teraz mają na Ciebie poważny szantaż, aby później mogli Cię dalej doić za pieniądze. Udawaj własną śmierć na własne ryzyko.

6. Rodzice zmarłego nastolatka odkryli, że jego mózg był trzymany w słoiku w kostnicy.

Wyobraź sobie taki scenariusz. Jesteś w liceum, a Twój przyjaciel i kolega z klasy ginie w wypadku samochodowym. To tragedia, ludzie są zrozpaczeni, ale życie toczy się dalej. Czas mija. Kilka miesięcy później wybierasz się na wycieczkę ze szkolnym klubem przestępczym i udajesz się do miejskiej kostnicy. Gdy już tam będziesz, widzisz na półce słoiczek. Zawiera ludzki mózg i posiada etykietę z nazwą na zewnętrznej stronie puszki. Imię twojego przyjaciela, który zginął w katastrofie lotniczej. Kostnica trzymała jego mózg na półce przez kilka miesięcy. Co robisz z tymi informacjami?

Dla niektórych dzieciaków w Nowym Jorku, którym przydarzyła się taka sytuacja, i w końcu opowiedziały o tym siostrze Jessie Shipley, która zginęła w wypadku samochodowym w 2005 roku. Rodzice Shipleya wiedzieli, że ich syn jest poddawany sekcji zwłok, ale później go pochowali, zakładając, że jego ciało jest nienaruszone.

Biegli medycyny sądowej bronili swoich działań, wskazując, że ustalanie przyczyny śmierci jest procesem powolnym i w tym przypadku potrzebowali więcej czasu na zebranie materiału dowodowego. Mózgi należy przechowywać w płynie przez kilka tygodni, aby przygotować je do badania, kiedy to zwykle zwłoki są chowane. Po prostu postępowali według normalnej procedury. Rodzina nie zgodziła się i złożyła pozew, ale sąd stanął po stronie miasta . Zgodnie z orzeczeniem nie złamano żadnych zasad, a patolog wykonał to, o co ich poproszono, dopóki rodzina mogła jeszcze pochować syna.

5. Kostnica paryska była niegdyś miejscem rozrywki

W dzisiejszych czasach horrory to wielki biznes, a fani uwielbiają oglądać trochę horroru. Można argumentować, że jest to w naszym DNA. Ludzie lubią ciemność, o czym historycznie świadczą przypadki takie jak Kostnica paryska , które było głównym punktem wypadowym na noc w mieście.

W XIX wieku paryska kostnica była czymś w rodzaju zoo. Ludzie przychodzili oglądać zwłoki. Jeśli ktoś zginął w tajemniczych okolicznościach, tłumy tworzyły się tak duże, że wylewały się na ulice i zatrzymywały ruch. Każdy chciał zobaczyć ofiary na własne oczy. Przyciągnęła śmierć jednej małej dziewczynki uwaga 150 000 ludzi .

Historia w gazecie to jedno, ale ludzie chcieli ją zobaczyć na własne oczy. To ożywiło horror, że tak powiem, i było świetną zabawą. Sprzedawcy sprzedawali żywność na ulicy, a porządek musiała pilnować policja, gdyż tłum był często hałaśliwy. To było jak koncert na świeżym powietrzu, z udziałem zmarłych, a nie orkiestry.

4. Ludzie nadal regularnie budzą się w kostnicach.

Często opowiadana jest historia o tym, jak dawno temu niektóre trumny miały małe sznurki, które pozwalały mieszkańcom je ciągnąć i dzwonić. dzwonek , jeśli nie śpią i wyraźnie nie są martwi i potrzebują ratunku.

We współczesnym świecie nie chowa się ludzi z dzwonami. Ale niektórzy nadal obudzić się w kostnicy . Jedna kobieta obudziłem się w lodówce po tym jak stwierdzono jej zgon 11 godzin wcześniej. Drugi mężczyzna miał właśnie zostać zabalsamowany, kiedy oprzytomniał.

Jak to się stało? Przynajmniej w USA wielu koronerów to urzędnicy wybierani i faktycznie nie mają wykształcenia medycznego . Nie mają więc kwalifikacji, aby faktycznie ustalić, czy ktoś żyje, czy nie, chyba że jest to tak oczywiste, jak byłoby to dla każdego laika.

3. Jest fotograf, który zabiera swoich bohaterów z kostnic

Wydaje się, że wielu artystów czerpie korzyści z muzy. John Carpenter uwielbiał pracować z Kurtem Russellem. Andy Warhol inspirował się Edie Sedgwick. A od Joela-Petera Witkina są trupy. Wykorzystuje ciała z kostnic i stwierdzenie, że jego praca była kontrowersyjna, jest rażącym niedopowiedzeniem słowa „kontrowersyjna”. Jego prace zawierają obrazy, które nie są wykorzystywane w większości horrorów.

Wiele ciał do swojej pracy pozyskał z Meksyku, gdzie zawarł umowę ze szpitalem, który mu na to pozwolił używać nieodebranych ciał oraz części do inscenizacji zdjęć. Efekt końcowy jest dla niektórych pięknem, a dla innych koszmarem.

2. Koroner ze stanu Idaho został oskarżony o wykorzystanie ludzkich szczątków jako nawozu.

Ogólnie rzecz biorąc, po szczątkach ludzkich można spodziewać się kilku rzeczy. Badanie mające na celu ustalenie przyczyny śmierci. Może pełna sekcja zwłok. Balsamowanie. Kremacja lub pochówek. I nic więcej. Więc kiedy koroner zdecydował się zabrać szczątki do domu, aby wykorzystać je jako dowód nawozy ogrodowe , to było niezwykłe. Zostało to stwierdzone przez zastępcę koronera hrabstwa Canyon w stanie Idaho w 2018 roku.

To był jeden z kilka zarzutów zarzuty wobec koronera, które obejmowały także molestowanie i tworzenie wrogiego środowiska pracy. To, czy cokolwiek z tego zostało kiedykolwiek udowodnione, pozostaje wątpliwe, ponieważ media nie wydają się poświęcać temu wystarczającej uwagi.

1. Legalna sprzedaż części ludzkich ciał jest warta miliony.

Widzieliśmy, że istnieje już rynek ciał do fałszywych zgonów i prawdopodobnie od lat słyszeliście historie o sprzedaży narządów na czarnym rynku. Cóż, sytuacja się znacznie pogorszyła. I legalne.

Jeśli kiedykolwiek kogoś straciłeś i podjąłeś środki ostrożności, ktoś mógł zwrócić się do Ciebie z sugestią. Jeśli oddasz ciało do badań, możesz uzyskać tańszy pogrzeb/kremację. No wiesz, dla nauki. Zaawansowane badania medyczne , jak to nazywają.

Jeśli zgodzisz się na tę transakcję, ciało Twojej bliskiej osoby stanie się własnością brokera. To jest ta część, w której staje się to kompletnym koszmarem horroru.

W Nevadzie mieszkańcy mieszkający w pobliżu domu pogrzebowego zaczęli zauważać bardzo nieprzyjemny zapach. Ponadto ktoś wrzucał do śmietnika zakrwawione pudełka. Policja przybyła na miejsce, aby zbadać sprawę i znalazła na podwórzu mężczyznę w szlafroku, który obmywał zamarznięte ludzkie ciało wodą. Z wężem ogrodowym. W środku dnia. Kawałki zwłok spłynęły ulicą do rowów.

Firma sprzedaje części ciała do badań i studiów. Nie do przeszczepu, który jest regulowany. W związku z tym istnieje kilka przepisów regulujących tę praktykę. Ciała nie zostały pozyskane nielegalnie i nie muszą spełniać żadnych wymagań medycznych.

Brokerzy zgodnie z obietnicą kremują część ciała, a rodziny otrzymują to, o co prosiły. Firma zatrzymuje dochodowe części i sprzedaje je szkołom lub ośrodkom badawczym z ogromnym zyskiem. Co najmniej jedna firma zarabiała ponad 12 milionów dolarów rocznie. W czterech stanach, które monitorują dane na temat tych ciał, w latach 2011–2015 przewieziono ponad 50 000 ciał i 182 000 części ciał.

W jednym przypadku mężczyzna zarobił więcej niż 13 milionów dolarów w 6 lat, sprzedawał chore części, które wyciął piłą łańcuchową i przechowywał w lodówkach wypełnionych płynem do płukania ust.